MIŁEGO CZYTANIA KOCHANI!
___________________________________________________________________
*Oczami Blanki*
Weszliśmy z powrotem na sale, i usiedliśmy przy naszym stoliku. Nałożyłam sobie kawałek ciasta na talerzyk bo byłam bardzo głodna. Rozmawiałam z Dawidem o jego prawo jazdy, które zdaje już po jutrze ale ktoś mi przerwał
-Blanka, sory za ten tort, wypadł mi z ręki-miała wymalowaną na twarzy wredotę
-Jasne-prychnęłam
-Nie wierzysz mi?- udawała niewinną
-Odwal się ode mnie i od moich bliskich-wkurzyłam się
-O co ci chodzi..?
-O co mi chodzi? Od zawsze mi dokuczałaś, zawsze musiałaś mieć wszystko lepsze. A gdy ja miałam lepiej od ciebie to mi to zabierałaś i teraz jest podobnie...! Nigdy ci tego nie wybaczę!-rzuciłam i wybiegłam z sali a zaraz za mną Kwiatkowski.
-Nie denerwuj się-przytulił mnie
-Jak mam się nie denerwować..
-Nie pokazuj jej swoich słabości. Musisz być silna-pocałował mnie.
-Idę powiedzieć Twojej mamie że idziemy do domu-dodał i poszedł
Myślałam jeszcze chwile o tym ale pojawił się Wrzosek.
-Wszystko dobrze mała ? - spytał niepewnie
-Taa -mruknęłam
-Wal ją, zwijamy się do klubu. Znasz jakiś dobry?
-Ty wiesz jak mi humor poprawić-uśmiechnęłam się
Właśnie wyszedł Dawid, złapał mnie za rękę i pocałował w policzek.
Powiedzieliśmy mu o naszym pomyśle, oczywiście nie miał nic przeciwko. Wysłałam smsa mamie że wpadliśmy na moich znajomych i wrócimy później.
Weszliśmy do klubu, Dawid zaraz zaciągnął mnie do tańca, a Wrzosek usiadł przy barze.. Trochę było mi go szkoda, no bo w końcu on dał pomysł żeby tu iść a teraz go olewamy. Ale nie trwało to długo bo podszedł do jakiejś brunetki i poprosił ją do tańca. Myślałam że jest bardziej nieśmiały.
-Patrz, Wrzosiu już sobie znalazł dziewczynę, nawet ją znam -zaśmiałam się
-Fajna-wpatrywał się w nią
-Ej-uszczuplam go w biodrach na co podskoczył
Po 20 minutach byliśmy zmęczeni, więc usiedliśmy przy jakimś stoliku.
-Blanka?-Zawołała Oliwia, ta która tańczyła z Sebą
-Tak-zaśmiałam się i do niej przytuliłam
-Czemu nic nie powiedziałaś że jesteś w Kołobrzegu?
-Jutro już jadę, jesteśmy tylko na chwile.
-Aaaa
-Tak w ogóle to poznaj mojego chłopaka, Oliwia- Dawid, Dawid- Oliwia- uśmiechnęłam się
-To jest Sebastian, mój znajomy-wskazała na Wrzoska a my z Dawidem nie umieliśmy się powstrzymać od śmiechu
-O co chodzi?-spytał zdziwiona
-Wrzosia to my dobrze znamy - zaśmiałam się
-Jak to? To wy się znacie? -spojrzała na niego
-No tak- trochę się speszył
Siedzieliśmy już dobrą godzinę i wspominaliśmy nasze głupie sytuacje w szkole w Kołobrzegu. Czasami fajnie tak powspominać.
- Blanka a może masz wolny czas jakoś,wiesz mamy warsztaty dla nastolatków a ty miałaś kiedyś z nimi doskonały kontakt? - spytała nagle pełna nadziei Oliwia
- Wiesz,w sumie cale wakacje mam już zapla....
- Kiedy są te warsztaty?- spytał nagle Dawid przerywając mi
- Jakoś tak w połowie sierpnia. Nie pamiętam dokładnej daty. - odpowiedziała
- Zobaczymy co da się zrobić.
To co wasze zdrowie dziewczyny - wznieśliśmy toast i udaliśmy się na parkiet.
***
Wracaliśmy właśnie do domu,była 3 nad ranem,a my pełni sił szliśmy przez oświetlone ulice Kołobrzegu. Jest tutaj tak ładnie,lubię to miasto, tyle wspomnień związanych z nim. Moje całe dzieciństwo. Zdecydowanie za mało czasu spędzam tutaj,to się musi zmienić.
- Blanka uwaga! - krzyknął Dawid i szarpnął mnie do tylu. Wyrwałam się z transu myśli i zauważyłam,że stoję przed budynkiem. Malo brakowało a miała bym bliskie spotkanie z nim.
- Co ty robisz? Zwariowałaś? - spytał wystraszony
- Zamyśliłam się - odpowiedziałam spokojnie
- No niezłe by było gdybyś w nią uderzyła,dobra na dzisiaj koniec idziemy do domu. - dodał po chwili.
W ciągu 10 minut doszliśmy do mojego domu. Weszliśmy po cichu i udaliśmy się w stronę kuchni.
- Jest przed 4, za dwie godziny wyjeżdżamy stad, nie opłaca się iść spać nie sądzicie? - spytałam siadając na blacie
- No w sumie masz racje,jak uśniemy to możemy zaspać, to co robimy? - spytał Wrzosek
- Ja zrobię herbatę i coś do jedzenia, a wy idźcie do mojego pokoju i poszukajcie jakiegoś filmu może- powiedziałam i zabrałam się za robotę.
___________________________________________________________________
*Oczami Blanki*
Weszliśmy z powrotem na sale, i usiedliśmy przy naszym stoliku. Nałożyłam sobie kawałek ciasta na talerzyk bo byłam bardzo głodna. Rozmawiałam z Dawidem o jego prawo jazdy, które zdaje już po jutrze ale ktoś mi przerwał
-Blanka, sory za ten tort, wypadł mi z ręki-miała wymalowaną na twarzy wredotę
-Jasne-prychnęłam
-Nie wierzysz mi?- udawała niewinną
-Odwal się ode mnie i od moich bliskich-wkurzyłam się
-O co ci chodzi..?
-O co mi chodzi? Od zawsze mi dokuczałaś, zawsze musiałaś mieć wszystko lepsze. A gdy ja miałam lepiej od ciebie to mi to zabierałaś i teraz jest podobnie...! Nigdy ci tego nie wybaczę!-rzuciłam i wybiegłam z sali a zaraz za mną Kwiatkowski.
-Nie denerwuj się-przytulił mnie
-Jak mam się nie denerwować..
-Nie pokazuj jej swoich słabości. Musisz być silna-pocałował mnie.
-Idę powiedzieć Twojej mamie że idziemy do domu-dodał i poszedł
Myślałam jeszcze chwile o tym ale pojawił się Wrzosek.
-Wszystko dobrze mała ? - spytał niepewnie
-Taa -mruknęłam
-Wal ją, zwijamy się do klubu. Znasz jakiś dobry?
-Ty wiesz jak mi humor poprawić-uśmiechnęłam się
Właśnie wyszedł Dawid, złapał mnie za rękę i pocałował w policzek.
Powiedzieliśmy mu o naszym pomyśle, oczywiście nie miał nic przeciwko. Wysłałam smsa mamie że wpadliśmy na moich znajomych i wrócimy później.
Weszliśmy do klubu, Dawid zaraz zaciągnął mnie do tańca, a Wrzosek usiadł przy barze.. Trochę było mi go szkoda, no bo w końcu on dał pomysł żeby tu iść a teraz go olewamy. Ale nie trwało to długo bo podszedł do jakiejś brunetki i poprosił ją do tańca. Myślałam że jest bardziej nieśmiały.
-Patrz, Wrzosiu już sobie znalazł dziewczynę, nawet ją znam -zaśmiałam się
-Fajna-wpatrywał się w nią
-Ej-uszczuplam go w biodrach na co podskoczył
Po 20 minutach byliśmy zmęczeni, więc usiedliśmy przy jakimś stoliku.
-Blanka?-Zawołała Oliwia, ta która tańczyła z Sebą
-Tak-zaśmiałam się i do niej przytuliłam
-Czemu nic nie powiedziałaś że jesteś w Kołobrzegu?
-Jutro już jadę, jesteśmy tylko na chwile.
-Aaaa
-Tak w ogóle to poznaj mojego chłopaka, Oliwia- Dawid, Dawid- Oliwia- uśmiechnęłam się
-To jest Sebastian, mój znajomy-wskazała na Wrzoska a my z Dawidem nie umieliśmy się powstrzymać od śmiechu
-O co chodzi?-spytał zdziwiona
-Wrzosia to my dobrze znamy - zaśmiałam się
-Jak to? To wy się znacie? -spojrzała na niego
-No tak- trochę się speszył
Siedzieliśmy już dobrą godzinę i wspominaliśmy nasze głupie sytuacje w szkole w Kołobrzegu. Czasami fajnie tak powspominać.
- Blanka a może masz wolny czas jakoś,wiesz mamy warsztaty dla nastolatków a ty miałaś kiedyś z nimi doskonały kontakt? - spytała nagle pełna nadziei Oliwia
- Wiesz,w sumie cale wakacje mam już zapla....
- Kiedy są te warsztaty?- spytał nagle Dawid przerywając mi
- Jakoś tak w połowie sierpnia. Nie pamiętam dokładnej daty. - odpowiedziała
- Zobaczymy co da się zrobić.
To co wasze zdrowie dziewczyny - wznieśliśmy toast i udaliśmy się na parkiet.
***
Wracaliśmy właśnie do domu,była 3 nad ranem,a my pełni sił szliśmy przez oświetlone ulice Kołobrzegu. Jest tutaj tak ładnie,lubię to miasto, tyle wspomnień związanych z nim. Moje całe dzieciństwo. Zdecydowanie za mało czasu spędzam tutaj,to się musi zmienić.
- Blanka uwaga! - krzyknął Dawid i szarpnął mnie do tylu. Wyrwałam się z transu myśli i zauważyłam,że stoję przed budynkiem. Malo brakowało a miała bym bliskie spotkanie z nim.
- Co ty robisz? Zwariowałaś? - spytał wystraszony
- Zamyśliłam się - odpowiedziałam spokojnie
- No niezłe by było gdybyś w nią uderzyła,dobra na dzisiaj koniec idziemy do domu. - dodał po chwili.
W ciągu 10 minut doszliśmy do mojego domu. Weszliśmy po cichu i udaliśmy się w stronę kuchni.
- Jest przed 4, za dwie godziny wyjeżdżamy stad, nie opłaca się iść spać nie sądzicie? - spytałam siadając na blacie
- No w sumie masz racje,jak uśniemy to możemy zaspać, to co robimy? - spytał Wrzosek
- Ja zrobię herbatę i coś do jedzenia, a wy idźcie do mojego pokoju i poszukajcie jakiegoś filmu może- powiedziałam i zabrałam się za robotę.
Naszykowałam wszystko i powędrowałam za nimi, postawiłam jedzenie na stole i położyłam się pomiędzy nich. Oczy mi się same zaczęły zamykać, więc położyłam głowę na brzuchu Dawida i momentalnie zasnęłam.
*Oczami Dawida*
Razem z Sebą dokończyliśmy film,powoli wstałem żeby nie obudzić Blanki i zacząłem nas pakować bo dziś wracamy do Warszawy.
-Kochanie, wstawaj na śniadanie za godzinę jedziemy-pocałowałem ją w czoło
-Yhm-mruknęła na co zadzwonił mój telefon. Zostawiłem Blanke w pokoju i wyszedłem na balkon,żeby odebrać telefon od Igora
I:Siema stary! Jest pewna sprawa
D:Siema,mów o co chodzi
I:Bo mamy już te nowe koszulki,ale potrzebna jest ich reklama. Wieęc tak pomyślałem,że może ty i Blanka pojedziecie na małą sesje zdjęciową. Co ty na to?
D:To wcale nie jest taki głupi pomysł,mała się zgodzi. A kiedy ma być ta sesja?
I:No najlepiej jutro. Dacie rade,kiedy wracacie?
D: Wyjeżdżamy za godzinę,wiec jak będziemy w Warszawie to wjedziemy do biura.
I:No dobra. Cześć
D: Nara
Kiedy skończyłem rozmowę wszedłem do pokoju Blanki. Dziewczyna leżała nadal w łózko i robiła coś na telefonie.
-Blanka,nie słyszałaś? Za chwilkę jedziemy,wstawaj leniu!-powiedziałem i stanąłem przed łóżkiem wpatrując się w dziewczynę
- Na co mam się zgodzić?-spytała i odłożyła telefon na biurko
-Co?
-Jak gadałeś przez telefon powiedziałeś,ze mala się zgodzi,chyba,ze masz kogoś innego hmm? - spytała podnosząc śmiesznie brwi do góry
-Dobrze wiesz,ze jesteś tylko ty. Nikt inny się nie liczy,czaisz młoda?-spytałem i pocałowałem ja delikatnie
- A zgodzić masz się na mala sesje zdjęciowa promującą moje zaprojektowane ubrania
-No nie wiem,nie wiem. A będzie jakiś piękny model?
- No ja oczywiście
- Myślałam ze będzie ktoś lepszy..-burknęła pod nosem na co zacząłem ja łaskotać,a ona wiła się jak waz po łóżku - dobra,dobra zgadzam się!
- Tak myślałem,a teraz wstawaj bo nawet śniadania nie zjemy w domu.
*oczami Blanki*
Ledwo żywa wzięłam szybki prysznic wysuszyłam włosy,założyłam świeżą bieliznę,umyłam twarz i zęby,zrobiłam lekki makijaż,rozczesałam włosy i założyłam moje ulubione czarne dresy i biała bokserkę. Wyszłam z łazienki i udałam się do pokoju w poszukiwaniu jakieś bluzy. Leżał na fotelu więc szybko ją założyłam i zeszłam na dół żeby zjeść śniadanie.
***
Pożegnaliśmy się z całą moją rodziną, zapakowaliśmy nasze walizki i wsiedliśmy do busa. Czekała nas parogodzinna podróż więc położyłam się na tylnych siedzeniach i znowu zasnęłam.
Obudziłam się, bus stał więc szybko zerwałam się żeby zobaczyć gdzie jesteśmy.Staliśmy na jakiejś stacji benzynowej, za szybą widziałam Wrzoska i jakieś dziewczyny.
*Oczami Sebastiana*
-Wrzosiu, zawołasz Dawida?-pytały bez przerwy
-Śpi razem z Blanką, nie chce ich budzić -odpowiedziałem spokojnie
-Prosimy!-jedna z nich powiedziała i słodko się uśmiechnęła
W międzyczasie napisałem do Dawida czy wyjdzie do nich, szybko odpisał że zaraz bo musi się ogarnąć.
-Napisał mi że zaraz przyjdzie. Tylko nie męczcie go za bardzo, dobra?
-Pod warunkiem że Blanka też wyjdzie -zaśmiała się któraś z fanek
-Małe szantażystki!!
Po kilku minutach wyszedł z busa Kwiatkowski a za nim Blanka.
-Ale skacowani jesteście... -śmiały się
-Po prostu nie wyspaliśmy się, to wszystko przez Wrzoska!
-Co ja? Ja nic nie zrobiłem-odezwałem się
-Ty zawsze nic nie robisz-odpowiedziała jedna z fanek i uśmiechnęła się złośliwie
- Boże Blanka,jesteś skacowana ale nadal wyglądasz na okaz pięknej dziewczyny,jak ty to robisz? A w dodatku nasz na sobie sportowe ubrania. - dziewczyny zaczęły się zachwycać Blanka, w sumie miały trochę racji,wyglądała całkiem dobrze jak na taka noc
-Ej no,a ja? - spytał po chwili Dawid
-Ty się nie odzywaj bo wyglądasz jak gówno,sorki kochanie - odpowiedziała mu blondynka. A reszta razem ze mną i Blanka zaczęła się z tego śmiać
------------------------------------------------------------------
Chcemy Was przeprosić za to,że nie dodajemy tych rozdziałów tak jak na początku.
Ale musicie też zrozumieć,że idzie koniec roku szkolnego i trzeba poprawić oceny, oraz mamy swoje życie prywatne, którego nie chcemy stracić. Mamy nadzieję,że zrozumiecie. :)
Przepraszamy i dziękujemy za przeczytanie. :) /D&M
Chcemy Was przeprosić za to,że nie dodajemy tych rozdziałów tak jak na początku.
Ale musicie też zrozumieć,że idzie koniec roku szkolnego i trzeba poprawić oceny, oraz mamy swoje życie prywatne, którego nie chcemy stracić. Mamy nadzieję,że zrozumiecie. :)
Przepraszamy i dziękujemy za przeczytanie. :) /D&M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz