Miłego czytania i komentowania kochani <3 :d /M&D
_____________________________________________
Minęły już dwa dni jak jesteśmy na naszych wymarzonych wakacjach, chodzimy na plaże, na imprezy i też zwiedzamy, co tylko się da!
Dzisiaj nikomu nic się nie chciało, znaczy moim przyjaciołom, całe popołudnie przeleżeli w pokojach. Postanowiłam, że muszę wyciągnąć ich na jakąś imprezkę.
-Idziemy dziś do klubu?- zapytałam
Wszyscy burknęli że im się nie chce. Jedynym ratunkiem jest jeszcze Deny który był w łazience, kiedy wyszedł również go spytałam czy gdzieś idzie jednak to na nic. Już zdemotywowana opadłam na łóżko, przypomniało mi się, że jeszcze przecież jest Alan, pewnie też się nudzi.
-Wzięłam do ręki telefon i kliknęłam zieloną słuchawkę żeby do niego zadzwonić.
-Do kogo dzwonisz?-spytał Kwiat który leżał obok mnie
-Do Alana, jak wy nie chcecie to z nim pójdę
-Nie dzwoń do niego, ja z tobą pójdę
-O to fajnie, możemy iść w trojkę- uśmiechnęłam się
-Nie, on pewnie już jest zajęty.
W sumie.. może i Dawid miał racje, Alan miał też swoje życie a nie ciągle chodzić z nami do klubów. Odłożyłam telefon i zaczęłam się ogarniać.
-Idziecie gdzieś?-zapytała Karla przechodząc obok nas
-Tak, do klubu chyba a co?
-Nic, miłej zabawy!
Wyszykowaliśmy się i mogliśmy iść.
Wyszliśmy na dwór, było ciepło.. tak idealnie.
-To do którego idziemy?-zapytałam
-Może idziemy na plaże?-uśmiechnął się
-Dobra -odwzajemniłam uśmiech
Szliśmy w ciszy wzdłuż brzegu, było ciemno, ale bardzo miło.
Usiedliśmy na jakiś kamieniach na plaży, wszędzie było pusto, ani jednego człowieka, pewnie gdyby nie było przy mnie Dawida dawno umarłabym ze strachu.
-Blanka..
-Tak? Odwróciłam się w jego stronę
-Bo.. chciałbym ci coś powiedzieć, ale nie wiem jak zacząć
-Mów, jak zawsze, zwyczajnie
-No bo ty.. mi się podobasz, i to bardzo, ten nasz pocałunek,kiedy udawałaś moją dziewczynę wtedy w klubie.. onnn był cudowny.-patrzył mi w oczy..
Wiedziałam co teraz muszę zrobić, nic mu nie odpowiedziałam tylko wpiłam się w jego usta.
-O ten pocałunek ci chodzi?-uśmiechnęłam się
-Ten był jeszcze lepszy.
-To oznacza ze ty tez... -dodał cicho
-Tak-przerwałam mu
Mocno się we mnie wtulił i nie chciał puścić
-Brakowało mi tego-uśmiechnął się
-Czego?
-Twojego zapachu, uśmiechu.. ogólnie ciebie, kocham cię!
-Ja też Cię kocham Dawid.
*Oczami Dawida*
Kiedy powiedziałem Blance już wszystko co chciałem,przytuliłem ja od tylu i siedzieliśmy tak dosyć długo.
- Blanka to teraz tak na poważnie chciałabyś no wiesz zostać moją dziewczyną? - spytałem patrząc jej w oczy.
- Z przyjemnością panie Kwiatkowski! - odpowiedziała i rzuciła mi się na szyje,objąłem ja w pasie i mocno do siebie przytuliłem ale nie otrzymałem równowagi i wywaliliśmy się. Ja leżałem na piasku a ona na mnie opierając się rekami o plaże,jej długie włosy opadały na moja twarz robiąc zasłonę a jej oczy błądziły po całej mojej twarzy.
***
- Dlaczego nie możesz spać ze mną?- spytałem z łobuzerskim us miechem kiedy jechaliśmy windą do naszych pokoi.
- Dlatego ze nie chce, nie teraz- odpowiedziała usmiechajac się do mnie. Drzwi od windy otworzyły się a ja pociągnąłem dziewczynę za rękę do pokoju chłopaków.
- No jesteście nareszcie! Co tak długo? - spytał Wrzosek z tym swoim uśmieszkiem
- Bawiliśmy się i tak jakoś zleciało - odpowiedziała dziewczyna siadając na moim łóżku
- No widzę właśnie jak się bawiliście,ładna szminka na policzku i szyki. - odpowiedział rozbawiony Deny a ja przetarłem lekko policzek i rzeczywistsze miałem ślady czerwonej szminki,spojrzałem uśmiechnięty na Blankę która już nie mogla wytrzymać ze śmiechu.
-Dziewczyny, śpicie dzisiaj u nas co? Oglądamy jakiś horror- Wrzosek spojrzał szyderczo
-Dobra-rzuciła krótko Głuszko wkładając sobie popcorn do buzi
Złączyliśmy wszystkie łóżka i położyliśmy się przed telewizorem.
-Wrzosek, wziąłeś z domu tego pendrive z filmami- spytał Igor
-Przecież ty go miałeś wziąć..
-Kurwa mówiłem ci.. weź pendrive bo się na pewno przyda!-zdenerwował się
-Dobra, Pigor, zluzuj majty, wziąłem go!-wyciągnął małe urządzenie z kieszeni.
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać, kocham moich przyjaciół.
***
Byliśmy dopiero w połowie filmu ale Blanka źle się poczuła i chciała iść się położyć
-Bartek, dasz nam klucze do twojego pokoju, Blanka się źle czuje?
-Jasne, a co jej jest?
-Brzuch ją boli i głowa
-Tylko bez seksów tam!!-zawołał Karla po czym skarciłem ją wzrokiem
Brat mojej dziewczyny rzucił mi klucz i mogłem już wyjść do Blanki która stała w korytarzu.
-Idę się wykąpać i spać-powiedziała cicho
-Ej mała, wszystko dobrze? Złapałem ją w tali od tyłu
-Nie dobrze mi
-Może w ciąży jesteś-zażartowałem
-Nie-powiedziała stanowczo
-A może jednak
-Dawid, chyba lepiej wiem, czy ktoś mnie rozdziewiczył czy nie-wkurzyła się
-Dobrze, przepraszam-pocałowałem ją w policzek i lekko się zaśmiałem
Po mniej/więcej 20 minutach wyszła w samej bieliźnie. Szybko oderwałem wzrok od ekranu komputera żeby się jej przyjrzeć. Przeszywałem wzrokiem każdy skrawek jej ciała,było takie idealne i jeszcze w dodatku Blanka nie lubiła normalnej bielizny tylko musiała zakładać wyzywającą co jeszcze bardziej nakręcało.
-Czemu się tak na mnie patrzysz?- spytała nakładając jakiś krem na twarz.
-Bo jesteś idealna- odpowiedziałem z uśmiechem
-Nie jestem ale dziękuje - skończyła swoje duperele i podeszła do nocnej szafki obok mnie żeby podłączyć telefon. Złapałem ja za rękę i posadziłem sobie na kolanach. Wpatrywałem się jej głęboko w oczy i w jej piękny uśmiech.
-Moja księżniczka - powiedziałem cicho i przejechałem ręka po jej policzku na co wzdrygnęła się lekko. Uśmiechnęła się szeroko i przybliżyła twarz do mojej całując mnie delikatnie. Oderwała się i przytuliła do mnie.
-Tak będziesz spać? - spytałem z łobuzerskim uśmiechem
-W nocy zawsze jest mi bardzo ciepło,ale jeżeli Ci to przeszkadza to mogę iść się obrać w piżamę - odpowiedziała.
-Nie! Ani trochę mi to nie przeszkadza! Idę wziąć prysznic zaczekaj chwile - powiedziałem idąc w stronę łazienki
Ja również wyszedłem w samych bokserkach i zaraz położyłem się obok Blanki pod kołdrą, wziąłem telefon do ręki i pisałem coś na moim blogu.
Widziałem kątem oka, że dziewczyna się na mnie patrzy. Nie musiałem długo czekać, siadła na mnie okrakiem i zabrała mi telefon.
-Ejj- oburzyłem się
-No co..
-Myślałem że cię brzuch boli-chwyciłem ją w biodrach
-Przy tobie mnie nic nie boli!
-Oddasz mi telefon?-cmoknąłem ją w usta
-Jak będziesz grzeczny-puściła mi oczko
-Oddawaj go już, bo za bardzo mnie kusisz
-Na 5 min i ani chwili dłużej!
-Okej, okej-przejechałem lekko rękami po jej pośladkach na co wzdrygnęła
Równo 5 minut później Blanka wyrwała mi telefon i położyła na jej szafce nocnej.
-Uparta jesteś..
-To dopiero początek
-I w dodatku chamska..
-Taką mnie kochasz -zaśmiała się i położyła na mojej klatce
- Kocham Cie taka jaka jesteś i będę kochać na zawsze skarbie - odpowiedziałem i pocałowałem ja w czubek głowy
- Znamy się ponad 2 miesiące a ja się czuje jakbyśmy znali się cale życie - odpowiedziała i zaczęła kreślić wzory po mojej klatce
- Ja tez się tak czuje i od naszego pierwszego spotkania kiedy wyszłaś z tej łazienki w samej bieliźnie... Ughht... Nie moglem się Ciebie pozbyć z głowy, zasypiałem i budziłem się z myślą o Tobie
- Aż tak ? - spytała zalotnie i podniosła się żeby spojrzeć mi w oczy.
-Yhym -pocałowałem ją, a ona pogłębiła ten pocałunek.
-Dawid, obiecaj mi coś-posmutniała
-Tak?
-Obiecaj, że będziesz nawet wtedy gdy inni się ode mnie odwrócą, że zawsze będziesz przy mnie.
-Będę, zawsze.-znowu ją pocałowałem
Uśmiechnęła się mocno i przytuliła do mnie.
W sumie, Blance już przeszło więc włączyliśmy telewizor. Akurat leciał fajny film więc obejrzeliśmy do końca. Było jakoś około 4 nad ranem więc położyliśmy się spać.
_____________________________________________
Minęły już dwa dni jak jesteśmy na naszych wymarzonych wakacjach, chodzimy na plaże, na imprezy i też zwiedzamy, co tylko się da!
Dzisiaj nikomu nic się nie chciało, znaczy moim przyjaciołom, całe popołudnie przeleżeli w pokojach. Postanowiłam, że muszę wyciągnąć ich na jakąś imprezkę.
-Idziemy dziś do klubu?- zapytałam
Wszyscy burknęli że im się nie chce. Jedynym ratunkiem jest jeszcze Deny który był w łazience, kiedy wyszedł również go spytałam czy gdzieś idzie jednak to na nic. Już zdemotywowana opadłam na łóżko, przypomniało mi się, że jeszcze przecież jest Alan, pewnie też się nudzi.
-Wzięłam do ręki telefon i kliknęłam zieloną słuchawkę żeby do niego zadzwonić.
-Do kogo dzwonisz?-spytał Kwiat który leżał obok mnie
-Do Alana, jak wy nie chcecie to z nim pójdę
-Nie dzwoń do niego, ja z tobą pójdę
-O to fajnie, możemy iść w trojkę- uśmiechnęłam się
-Nie, on pewnie już jest zajęty.
W sumie.. może i Dawid miał racje, Alan miał też swoje życie a nie ciągle chodzić z nami do klubów. Odłożyłam telefon i zaczęłam się ogarniać.
-Idziecie gdzieś?-zapytała Karla przechodząc obok nas
-Tak, do klubu chyba a co?
-Nic, miłej zabawy!
Wyszykowaliśmy się i mogliśmy iść.
Wyszliśmy na dwór, było ciepło.. tak idealnie.
-To do którego idziemy?-zapytałam
-Może idziemy na plaże?-uśmiechnął się
-Dobra -odwzajemniłam uśmiech
Szliśmy w ciszy wzdłuż brzegu, było ciemno, ale bardzo miło.
Usiedliśmy na jakiś kamieniach na plaży, wszędzie było pusto, ani jednego człowieka, pewnie gdyby nie było przy mnie Dawida dawno umarłabym ze strachu.
-Blanka..
-Tak? Odwróciłam się w jego stronę
-Bo.. chciałbym ci coś powiedzieć, ale nie wiem jak zacząć
-Mów, jak zawsze, zwyczajnie
-No bo ty.. mi się podobasz, i to bardzo, ten nasz pocałunek,kiedy udawałaś moją dziewczynę wtedy w klubie.. onnn był cudowny.-patrzył mi w oczy..
Wiedziałam co teraz muszę zrobić, nic mu nie odpowiedziałam tylko wpiłam się w jego usta.
-O ten pocałunek ci chodzi?-uśmiechnęłam się
-Ten był jeszcze lepszy.
-To oznacza ze ty tez... -dodał cicho
-Tak-przerwałam mu
Mocno się we mnie wtulił i nie chciał puścić
-Brakowało mi tego-uśmiechnął się
-Czego?
-Twojego zapachu, uśmiechu.. ogólnie ciebie, kocham cię!
-Ja też Cię kocham Dawid.
*Oczami Dawida*
Kiedy powiedziałem Blance już wszystko co chciałem,przytuliłem ja od tylu i siedzieliśmy tak dosyć długo.
- Blanka to teraz tak na poważnie chciałabyś no wiesz zostać moją dziewczyną? - spytałem patrząc jej w oczy.
- Z przyjemnością panie Kwiatkowski! - odpowiedziała i rzuciła mi się na szyje,objąłem ja w pasie i mocno do siebie przytuliłem ale nie otrzymałem równowagi i wywaliliśmy się. Ja leżałem na piasku a ona na mnie opierając się rekami o plaże,jej długie włosy opadały na moja twarz robiąc zasłonę a jej oczy błądziły po całej mojej twarzy.
***
- Dlaczego nie możesz spać ze mną?- spytałem z łobuzerskim us miechem kiedy jechaliśmy windą do naszych pokoi.
- Dlatego ze nie chce, nie teraz- odpowiedziała usmiechajac się do mnie. Drzwi od windy otworzyły się a ja pociągnąłem dziewczynę za rękę do pokoju chłopaków.
- No jesteście nareszcie! Co tak długo? - spytał Wrzosek z tym swoim uśmieszkiem
- Bawiliśmy się i tak jakoś zleciało - odpowiedziała dziewczyna siadając na moim łóżku
- No widzę właśnie jak się bawiliście,ładna szminka na policzku i szyki. - odpowiedział rozbawiony Deny a ja przetarłem lekko policzek i rzeczywistsze miałem ślady czerwonej szminki,spojrzałem uśmiechnięty na Blankę która już nie mogla wytrzymać ze śmiechu.
-Dziewczyny, śpicie dzisiaj u nas co? Oglądamy jakiś horror- Wrzosek spojrzał szyderczo
-Dobra-rzuciła krótko Głuszko wkładając sobie popcorn do buzi
Złączyliśmy wszystkie łóżka i położyliśmy się przed telewizorem.
-Wrzosek, wziąłeś z domu tego pendrive z filmami- spytał Igor
-Przecież ty go miałeś wziąć..
-Kurwa mówiłem ci.. weź pendrive bo się na pewno przyda!-zdenerwował się
-Dobra, Pigor, zluzuj majty, wziąłem go!-wyciągnął małe urządzenie z kieszeni.
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać, kocham moich przyjaciół.
***
Byliśmy dopiero w połowie filmu ale Blanka źle się poczuła i chciała iść się położyć
-Bartek, dasz nam klucze do twojego pokoju, Blanka się źle czuje?
-Jasne, a co jej jest?
-Brzuch ją boli i głowa
-Tylko bez seksów tam!!-zawołał Karla po czym skarciłem ją wzrokiem
Brat mojej dziewczyny rzucił mi klucz i mogłem już wyjść do Blanki która stała w korytarzu.
-Idę się wykąpać i spać-powiedziała cicho
-Ej mała, wszystko dobrze? Złapałem ją w tali od tyłu
-Nie dobrze mi
-Może w ciąży jesteś-zażartowałem
-Nie-powiedziała stanowczo
-A może jednak
-Dawid, chyba lepiej wiem, czy ktoś mnie rozdziewiczył czy nie-wkurzyła się
-Dobrze, przepraszam-pocałowałem ją w policzek i lekko się zaśmiałem
Po mniej/więcej 20 minutach wyszła w samej bieliźnie. Szybko oderwałem wzrok od ekranu komputera żeby się jej przyjrzeć. Przeszywałem wzrokiem każdy skrawek jej ciała,było takie idealne i jeszcze w dodatku Blanka nie lubiła normalnej bielizny tylko musiała zakładać wyzywającą co jeszcze bardziej nakręcało.
-Czemu się tak na mnie patrzysz?- spytała nakładając jakiś krem na twarz.
-Bo jesteś idealna- odpowiedziałem z uśmiechem
-Nie jestem ale dziękuje - skończyła swoje duperele i podeszła do nocnej szafki obok mnie żeby podłączyć telefon. Złapałem ja za rękę i posadziłem sobie na kolanach. Wpatrywałem się jej głęboko w oczy i w jej piękny uśmiech.
-Moja księżniczka - powiedziałem cicho i przejechałem ręka po jej policzku na co wzdrygnęła się lekko. Uśmiechnęła się szeroko i przybliżyła twarz do mojej całując mnie delikatnie. Oderwała się i przytuliła do mnie.
-Tak będziesz spać? - spytałem z łobuzerskim uśmiechem
-W nocy zawsze jest mi bardzo ciepło,ale jeżeli Ci to przeszkadza to mogę iść się obrać w piżamę - odpowiedziała.
-Nie! Ani trochę mi to nie przeszkadza! Idę wziąć prysznic zaczekaj chwile - powiedziałem idąc w stronę łazienki
Ja również wyszedłem w samych bokserkach i zaraz położyłem się obok Blanki pod kołdrą, wziąłem telefon do ręki i pisałem coś na moim blogu.
Widziałem kątem oka, że dziewczyna się na mnie patrzy. Nie musiałem długo czekać, siadła na mnie okrakiem i zabrała mi telefon.
-Ejj- oburzyłem się
-No co..
-Myślałem że cię brzuch boli-chwyciłem ją w biodrach
-Przy tobie mnie nic nie boli!
-Oddasz mi telefon?-cmoknąłem ją w usta
-Jak będziesz grzeczny-puściła mi oczko
-Oddawaj go już, bo za bardzo mnie kusisz
-Na 5 min i ani chwili dłużej!
-Okej, okej-przejechałem lekko rękami po jej pośladkach na co wzdrygnęła
Równo 5 minut później Blanka wyrwała mi telefon i położyła na jej szafce nocnej.
-Uparta jesteś..
-To dopiero początek
-I w dodatku chamska..
-Taką mnie kochasz -zaśmiała się i położyła na mojej klatce
- Kocham Cie taka jaka jesteś i będę kochać na zawsze skarbie - odpowiedziałem i pocałowałem ja w czubek głowy
- Znamy się ponad 2 miesiące a ja się czuje jakbyśmy znali się cale życie - odpowiedziała i zaczęła kreślić wzory po mojej klatce
- Ja tez się tak czuje i od naszego pierwszego spotkania kiedy wyszłaś z tej łazienki w samej bieliźnie... Ughht... Nie moglem się Ciebie pozbyć z głowy, zasypiałem i budziłem się z myślą o Tobie
- Aż tak ? - spytała zalotnie i podniosła się żeby spojrzeć mi w oczy.
-Yhym -pocałowałem ją, a ona pogłębiła ten pocałunek.
-Dawid, obiecaj mi coś-posmutniała
-Tak?
-Obiecaj, że będziesz nawet wtedy gdy inni się ode mnie odwrócą, że zawsze będziesz przy mnie.
-Będę, zawsze.-znowu ją pocałowałem
Uśmiechnęła się mocno i przytuliła do mnie.
W sumie, Blance już przeszło więc włączyliśmy telewizor. Akurat leciał fajny film więc obejrzeliśmy do końca. Było jakoś około 4 nad ranem więc położyliśmy się spać.
*Oczami Blanki*
Mam wszystko co jest mi potrzebne do szczęścia.. Najlepszych przyjaciół na świecie,chłopaka którego kocham nad życie i szczęśliwą rodzinę. Wszystko układa się tak pięknie,aż za pięknie. Leżałam właśnie w hotelowym pokoju i bawiłam się włosami Dawida który spał na moim brzuchu. Dostałam akurat sms,wiec odblokowałam telefon i chciałam sprawdzić od kogo ale kiedy zobaczyłam,że jest już 12.20 zdziwiłam się lekko i przecierałam parę razy oczy. Po chwili jednak kiedy się ogarnęłam odczytałam wiadomość od Karli.
Od Karliś❤:
Wstawać ale to już! Za 20 minut idziemy na miasto!
Odłożyłam telefon i spojrzałam na Dawida..
- Dawid wstawaj idziemy na miasto! - szepnęłam mu do ucha ale nie zareagował wiec postanowiłam lepszej metody
- O mój Boże, Rihanna! - krzyknęłam na co chłopak raptownie się zerwał i usiadł na łózku a ja zaczęłam się z niego śmiać.
- Dzień dobry śpiochu - powiedziałam z lekkim uśmiechem
- Dzień dobry kochanie - odpowiedział i pocałował mnie delikatnie
- Dobra idziemy się ogarnąć bo nas zabija jak nie pokarzemy się że nie śpimy- odpowiedziałam i wstałam z łóżka,chciałam już wychodzić z pokoju ale Dawid chwycił mnie za rękę i przytrzymał drzwi
- Tak chcesz iść do pokoju? Żeby panowie się na Ciebie patrzyli? Nie ma mowy! Masz - powiedział i podał mi jego bluzkę z wczoraj a ja posłusznie ją założyłam.
- A ty?
- Poczekaj założę dresy - podszedł do krzesełka gdzie leżały jego spodnie i założył je szybko
- Dobra teraz już chodź - powiedział i złapał mnie za rękę
Przeszliśmy do pokoju chłopaków gdzie oczywiście wszyscy siedzieli.
- Część, dziewczyny dacie kluczyk od naszego pokoju? - spytałam uśmiechnięta
- No w końcu jesteście! Ejej my o czymś nie wiemy? - spytał Wrzosek i pokazał palcem na nasze złączone dłonie
- Hahahha,już wiecie- odpowiedział Kwiat
- Boże ale się ciesze aaaa w końcu! - krzyknęła Sara i rzuciła mi się na szyje
- No no gratuluje ! - powiedział Deny
- Czego gratulujesz?-spytał mój brat który właśnie wszedł do pokoju
- Blanka jest z Dawidem - powiedziała mu Karolina uśmiechem
- To dlaczego ja o niczym nie wiem co?-odpowiedział i spojrzał raz na mnie a raz na Dawida
- Bo nie było kiedy o tym pogadać -odpowiedziałam i uśmiechnęłam się
- No dobrze,gratulacje i powodzenia Kwiat,ja nie wiem jak ty z nią wytrzymasz ale jeżeli będzie przez Ciebie płakać to zajebie - odpowiedział a ja zaczęłam się śmiać.
Ubraliśmy się i wyszliśmy na miasto, kocham takie miejsca, szczególnie jak mam obok przyjaciół. Tęsknie za Kołobrzegiem ale w Warszawie jest mi na prawdę dobrze.
Przechodziliśmy akurat obok grupi dziewczyn, które nas obserowały, gdy je mineliśmy Kwiat odwrócił się i na nie patrzał.
-Ejj-oburzyłam się i walnęłam w ramię
-No co..
-Nie gap sie na ich tylki
-Nie gapie się..
-Przecież widze
-Chodźcie, idziemy coś zjeść-krzyknęła Głuszko która szła z przodu
Po zjedzenu zapłaciliśmy i poszliśmy jeszczę trochę pozwiedzać. Gdy wróciliśmy do hotelu była jakoś 15. Stwierdziliśmy że teraz poleniuchujemy a później pójdziemy a zachód słońca.
-Ej, idziemy po jakieś żelki, czipsy, czy coś? -zawołał Deny
-Dobra, to chodź-powiedział Dawid i oboje wyszli
Miałam okazje porozmawiać teraz z Igorem, który od mometu gdy się dowiedział że jestem z Kwiatkowski jest jakiś zamyślony
-Igor, możemy porozmawiać?-powiedziałam cicho
-Tak
-Czemu jesteś cały czas jakiś przygnębiony i żyjesz w innym świecie..?
-Zdaje ci się -probował się uśmiechnąć
-Przecież widze..chodzi o mnie i Dawida?
-Nie, to znaczy tak-spuścił głowę na dół
- Zależy mi na tobie,kocham Cie, jak siostre i nie pozwole Cie nikomu skrzywdzić - dodał patrzac mi w oczy
- Igor,wszystko jest dobrze,nic mi sie nie dzieje. Ale to bardzo kochane- odpowiedziałam i przytuliłam sie do niego mocno na co do pokoju wszedł Dawid z Denym.
Położyli wszystko na stole i włączyli muzyke.
Pilewicz poszedł do Karli, która zabrała mu telefon.Nie chce wiedzieć jak to się skończy. Bo dobrze na pewno nie.
Kwiatkowski usiadł obok mnie i zaczął jeść chipsy.
-Teraz ja mam być zazdrosny o Igora?-uśmiechnął się
-Nie, ja go tylko przytuliłam a ty się tamtym na dupy patrzałeś-walnęłam go poduszką
-Nie gapiłem się-oddał mi
-W cale..-powiedziłam z sarkazmem i znowu w niego rzuciłam
Odłożył poduszkę po czym zaczął mnie gilgotać, wiłam się jak jakiś wąż..
-Idzcie się seksić gdzie indziej bo zaraz spadnę z łózka-oburzył się Wrzosek
-Dobra-Dawid wziął do kieszeni klucze od naszego pokoju, czyli od dziewczyn i wziął mnie na ręce
-Puść mnie.. prosze-błagałam go ale to na nic
Weszliśmy do pomieszczenia, Kwiat polożył mnie na łóżku, przekręcił klucz, wyciągnął go z zamka i włożył do kieszeni.
__________________________________________________
super ♥ dawaj następny :D
OdpowiedzUsuńO jeeeny :o Ciekawa jestem, oj bardzo ciekawa xdd
OdpowiedzUsuńCzekam na next! :*