Hej Miśki, wiemy, że dawno nie było rozdziału ale to tylko przez brak czasu. Rozdział był już dawno napisany ale żadna z nas nie mogła pooprawiać błędów, bo albo nauka albo nie było nas w domach. Wiadomo mamy też swoje życie i problemy! Zapraszam do czytania <33
_____________________________________________________
Następnego dnia, tak jak poszłam spać, obudziłam się w łóżku Kwiatkowskiego.
-Oo wstałaś, właśnie miałam cie budzić bo jest 9
-9? Musze się szybko zbierać. -Zerwałam się z łóżka
-Spokojnie, pojedziemy taksówką.
-Ej wiesz gdzie Kwiat ma koszulki? Bo nie wzięłam żadnej czystej.
-Chyba tutaj -otworzyła szafkę
Wyciągnęłam jakąś koszulkę, była za duża ale lubię takie.Ubrałam jeansy, przeczesałam włosy i włożyłam czarne krótkie converse.
-Oki, jestem gotowa-wyszczerzyłam się
-To chodź coś zjeść
Po śniadaniu, wyszłyśmy z mieszkania Kwiatkowskiego i taksówką jechałyśmy pod moją szkołę.
-Sara, przyjdź tu po mnie o 14 dzisiaj- powiedziałam gdy wysiadłam z auta
-Oki, będę na pewno -uśmiechnęła się
***
Dzień w szkole minął mi szybko, może dlatego, że miałam luźniejsze lekcje... ostatni tydzień więc nic nam nie zadają. Chyba odpuszczę sobie chodzenie do szkoły do wakacji, pójdę tylko odebrać świadectwo.
-Hej- przywitała mnie Sara przytulałem i całusem w policzek
-Hejj
-To co robimy?
-Chodź do mnie, pogadamy, możne coś pooglądamy hm?
-Nie ma sprawy -wyszłyśmy za bramę szkoły w kierunku domu mojego brata.
***
-Chcesz trochę wina?
-Jasne
-Tylko nic chłopakom nie mów, bo mi nie pozwalają
-Ze mną możesz się napić -zaśmiała się
Wyciągnęłam lampki, położyłam na stół w salonie i nalałam prawie do pełna
Sara zrobiła zdjęcie i wstawiła na instagrama, Dawid od razu skomentował że zostawił nas same a my od razu libacje robimy. Ah ten Kwiat... Nie zdążyłam jeszcze spokojnie osiąść a mój telefon zaczął wibrować i pokazało się zdjęcie Dawida na wyświetlaczu.
- Halo?- zapytałam
-Cześć, przepraszam bardzo ale czy pani nie ma jutro szkoły?-spytał udając poważnego
-No mam, ale nie idę
- A niby dlaczego?
- Zostało parę dni do wakacji, nie mamy prawie lekcji
-Nie no dobra rozumiem,ale nie podoba mi się to wino
-Bo sam go nie możesz wypić?-spytałam śmiejąc się do telefonu
-Dokładnie! Uważaj na siebie proszę....-powiedział spokojnie
-Jestem w dobrych rekach. Dobra bo przerywasz nam wieczór! Dobranoc!
- Dobranoc - odpowiedział i rozłączył połączenie.
Uśmiechnęłam się do telefonu i położyłam go na stole.
-Niech zgadnę... mój przewrażliwiony braciszek dzwonił?-zapytała
-Nie, Dawid..
-Stęsknił się?-zachichotała
-Żal mu dupkę ściska że nie może sobie teraz z nami winka wypić-zaśmiałam się
-Aaa hahah
-W ogóle to.. jak się z nim poznałaś?
-Nie chcesz wiedzieć hahaha
-Chce -zaśmiała się lekko
-Przyszedł do Bartka, mojego brata.. oni znali się z kursów na prawo jazdy. I ja akurat wyszłam z łazienki... w samej bieliźnie.
-co hahahahah -dusiła się śmiechem
-No hahah -również zaczęłam się śmiać
-Pewnie mu się podobało-dalej się śmiała
- Raczej w to wątpię - odpowiedziałam spokojnie i napiłam się trochę wina
- To było wasze pierwsze spotkanie i tak od razu zaczęliście się przyjaźnić? - spytała zdziwiona
-Nie,było dużo okazji do rozmów,do spędzenia razem czasu,Dawid uratował mnie przed.....-chciałam jej to powiedzieć ale kiedy sobie o tym przypominam oczy robia mi sie szkliste
-Blanka spokojnie,nie płacz proszę,coś się stało?
- To było na imprezie urodzinowej mojego brata... Jego kolega za dużo wypił iiii - słona łza spłynęła po moim policzku a ja wzięłam kolejnego łyka czerwonej cieczy
- Chciał cie zgwałcić?-spytała zszokowana dziewczyna
Kiwnęłam twierdząco głową i spojrzałam na nią
-Tak chciał ale pojawił się Dawid i wyrzucił go z domu. Gdyby nie on too...
- Ejej przestań, wszystko już jest okej tak?- mówiła do mnie z troska
- Dobra kończymy i bierzemy się za oglądanie czegoś co ty na to? - dodała
-Dobra, to może coś romantiko?
-To dawaj trzy metry nad niebem-ucieszyła się
-Oo tak, ten film jest świetny!!
Obejrzałyśmy film, oczywiście nie obyło się na końcu bez płaczu..Drugą część zostawiłyśmy na następny babski wieczór.
Było już późno więc poszłyśmy się wykąpać i zamulać do łóżka. Dawid jutro już wyjeżdża na końcówkę trasy przed.obozami. Bartek wraca z przedwczesnych wakacji za dwa dni, więc trzeba szybko szukać jakiegoś biura podróży. Zajmiemy się tym z Sarą, w końcu i tak będziemy się nudzić w domu.
***
*Oczami Dawida*
Obudziłem się rano, jakoś o 11, dla niektórych to późno ale dla mnie to bardzo wcześnie.. Praca wymaga, a zwłaszcza te kochane mordki. Moi fani są najlepsi na świecie.
-Daj mi tą torbę, bo idę do busa wszystko zapakować-oznajmił Wrzosek.
-Ja już też idę, więc ją wezmę.
Zeszliśmy na dół i wciskaliśmy nasze torby do przyczepki.
-A gdzie Igor?-zapytałem
-Poszedł jeszcze coś załatwić mamy go zgarnąć koło złotych będzie gdzieś stał.
-Aa dobra
-Jeszcze idę do domu bo zapomniałem portfela, zaraz wracam -powiedział i poszedł.
Postanowiłem że zadzwonię do tych wariatek i je obudzę. Wybrałem numer do Sary i nacisnąłem zieloną słuchawkę.
-Co chcesz idioto?-wydarła się
-Co to za szum w tle?-zdziwiłem się
-Jaki szum? Zdaje ci się
-No przecież słyszę? Gdzie wy jesteście?
-TTTUTTAAJ -wydarła mi się do ucha.
Stały obok mnie i cieszyły się jak małe dzieci.
-Coś ci nie pykło -zaśmiała się Blanka
-Następnym razem was obudzę - zrobiłem zadziorny uśmieszek.
-A tak w ogóle to co wy tu robicie? Marsz do szkoły!!-dodałem poważnie
-Chciałyśmy się pożegnać ale jak nie to nie-Sara udawała obrażoną i szła w drugą stronę.
-Ej no chodź tu- zawołałem na co nie zareagowała
-Doobra, jak ona nie chce to z tobą chociaż się pożegnam -zwróciłem się do Blanki
Mocno się w mnie wtuliła i nie chciała pościć.
_____________________________________________________
Następnego dnia, tak jak poszłam spać, obudziłam się w łóżku Kwiatkowskiego.
-Oo wstałaś, właśnie miałam cie budzić bo jest 9
-9? Musze się szybko zbierać. -Zerwałam się z łóżka
-Spokojnie, pojedziemy taksówką.
-Ej wiesz gdzie Kwiat ma koszulki? Bo nie wzięłam żadnej czystej.
-Chyba tutaj -otworzyła szafkę
Wyciągnęłam jakąś koszulkę, była za duża ale lubię takie.Ubrałam jeansy, przeczesałam włosy i włożyłam czarne krótkie converse.
-Oki, jestem gotowa-wyszczerzyłam się
-To chodź coś zjeść
Po śniadaniu, wyszłyśmy z mieszkania Kwiatkowskiego i taksówką jechałyśmy pod moją szkołę.
-Sara, przyjdź tu po mnie o 14 dzisiaj- powiedziałam gdy wysiadłam z auta
-Oki, będę na pewno -uśmiechnęła się
***
Dzień w szkole minął mi szybko, może dlatego, że miałam luźniejsze lekcje... ostatni tydzień więc nic nam nie zadają. Chyba odpuszczę sobie chodzenie do szkoły do wakacji, pójdę tylko odebrać świadectwo.
-Hej- przywitała mnie Sara przytulałem i całusem w policzek
-Hejj
-To co robimy?
-Chodź do mnie, pogadamy, możne coś pooglądamy hm?
-Nie ma sprawy -wyszłyśmy za bramę szkoły w kierunku domu mojego brata.
***
-Chcesz trochę wina?
-Jasne
-Tylko nic chłopakom nie mów, bo mi nie pozwalają
-Ze mną możesz się napić -zaśmiała się
Wyciągnęłam lampki, położyłam na stół w salonie i nalałam prawie do pełna
Sara zrobiła zdjęcie i wstawiła na instagrama, Dawid od razu skomentował że zostawił nas same a my od razu libacje robimy. Ah ten Kwiat... Nie zdążyłam jeszcze spokojnie osiąść a mój telefon zaczął wibrować i pokazało się zdjęcie Dawida na wyświetlaczu.
- Halo?- zapytałam
-Cześć, przepraszam bardzo ale czy pani nie ma jutro szkoły?-spytał udając poważnego
-No mam, ale nie idę
- A niby dlaczego?
- Zostało parę dni do wakacji, nie mamy prawie lekcji
-Nie no dobra rozumiem,ale nie podoba mi się to wino
-Bo sam go nie możesz wypić?-spytałam śmiejąc się do telefonu
-Dokładnie! Uważaj na siebie proszę....-powiedział spokojnie
-Jestem w dobrych rekach. Dobra bo przerywasz nam wieczór! Dobranoc!
- Dobranoc - odpowiedział i rozłączył połączenie.
Uśmiechnęłam się do telefonu i położyłam go na stole.
-Niech zgadnę... mój przewrażliwiony braciszek dzwonił?-zapytała
-Nie, Dawid..
-Stęsknił się?-zachichotała
-Żal mu dupkę ściska że nie może sobie teraz z nami winka wypić-zaśmiałam się
-Aaa hahah
-W ogóle to.. jak się z nim poznałaś?
-Nie chcesz wiedzieć hahaha
-Chce -zaśmiała się lekko
-Przyszedł do Bartka, mojego brata.. oni znali się z kursów na prawo jazdy. I ja akurat wyszłam z łazienki... w samej bieliźnie.
-co hahahahah -dusiła się śmiechem
-No hahah -również zaczęłam się śmiać
-Pewnie mu się podobało-dalej się śmiała
- Raczej w to wątpię - odpowiedziałam spokojnie i napiłam się trochę wina
- To było wasze pierwsze spotkanie i tak od razu zaczęliście się przyjaźnić? - spytała zdziwiona
-Nie,było dużo okazji do rozmów,do spędzenia razem czasu,Dawid uratował mnie przed.....-chciałam jej to powiedzieć ale kiedy sobie o tym przypominam oczy robia mi sie szkliste
-Blanka spokojnie,nie płacz proszę,coś się stało?
- To było na imprezie urodzinowej mojego brata... Jego kolega za dużo wypił iiii - słona łza spłynęła po moim policzku a ja wzięłam kolejnego łyka czerwonej cieczy
- Chciał cie zgwałcić?-spytała zszokowana dziewczyna
Kiwnęłam twierdząco głową i spojrzałam na nią
-Tak chciał ale pojawił się Dawid i wyrzucił go z domu. Gdyby nie on too...
- Ejej przestań, wszystko już jest okej tak?- mówiła do mnie z troska
- Dobra kończymy i bierzemy się za oglądanie czegoś co ty na to? - dodała
-Dobra, to może coś romantiko?
-To dawaj trzy metry nad niebem-ucieszyła się
-Oo tak, ten film jest świetny!!
Obejrzałyśmy film, oczywiście nie obyło się na końcu bez płaczu..Drugą część zostawiłyśmy na następny babski wieczór.
Było już późno więc poszłyśmy się wykąpać i zamulać do łóżka. Dawid jutro już wyjeżdża na końcówkę trasy przed.obozami. Bartek wraca z przedwczesnych wakacji za dwa dni, więc trzeba szybko szukać jakiegoś biura podróży. Zajmiemy się tym z Sarą, w końcu i tak będziemy się nudzić w domu.
***
*Oczami Dawida*
Obudziłem się rano, jakoś o 11, dla niektórych to późno ale dla mnie to bardzo wcześnie.. Praca wymaga, a zwłaszcza te kochane mordki. Moi fani są najlepsi na świecie.
-Daj mi tą torbę, bo idę do busa wszystko zapakować-oznajmił Wrzosek.
-Ja już też idę, więc ją wezmę.
Zeszliśmy na dół i wciskaliśmy nasze torby do przyczepki.
-A gdzie Igor?-zapytałem
-Poszedł jeszcze coś załatwić mamy go zgarnąć koło złotych będzie gdzieś stał.
-Aa dobra
-Jeszcze idę do domu bo zapomniałem portfela, zaraz wracam -powiedział i poszedł.
Postanowiłem że zadzwonię do tych wariatek i je obudzę. Wybrałem numer do Sary i nacisnąłem zieloną słuchawkę.
-Co chcesz idioto?-wydarła się
-Co to za szum w tle?-zdziwiłem się
-Jaki szum? Zdaje ci się
-No przecież słyszę? Gdzie wy jesteście?
-TTTUTTAAJ -wydarła mi się do ucha.
Stały obok mnie i cieszyły się jak małe dzieci.
-Coś ci nie pykło -zaśmiała się Blanka
-Następnym razem was obudzę - zrobiłem zadziorny uśmieszek.
-A tak w ogóle to co wy tu robicie? Marsz do szkoły!!-dodałem poważnie
-Chciałyśmy się pożegnać ale jak nie to nie-Sara udawała obrażoną i szła w drugą stronę.
-Ej no chodź tu- zawołałem na co nie zareagowała
-Doobra, jak ona nie chce to z tobą chociaż się pożegnam -zwróciłem się do Blanki
Mocno się w mnie wtuliła i nie chciała pościć.
*Oczami Blanki*
-Ej spokojnie.. jadę tylko na kilka dni- powiedział Kwiat i się lekko zaśmiał
-To i tak za długo-mruknęłam prawie nie słyszalnie
-Co?-chyba mnie nie usłyszał
-Mówię żebyś zadzwonił po koncercie. - odpowiedziałam i wtuliłam się w niego jeszcze bardziej.
- Blanka wszystko dobrze?-spytał z troska w glosie i spojrzał mi prosto w oczy
- Tak, tylko będzie mi cie... - chciałam mu to powiedzieć ale wygłupiłabym się - was brakować - dodałam po chwili.
- Tak mi Ciebie tez - uśmiechnął się szeroko i jeszcze raz przytulił
- Dobra mam wszystko możemy już jechać!- krzyknął Wrzosek podchodząc do nas.
-Będę tęsknic za wami, trzymajcie się pocałował w policzek mnie i Sarę która stała już obok nas. Wrzosek zrobił to samo po czym skierowali się w stronę busa.
- Cześć! - pomachałam im ostatni raz i patrzałam jak odjeżdżają.
-Ej spokojnie.. jadę tylko na kilka dni- powiedział Kwiat i się lekko zaśmiał
-To i tak za długo-mruknęłam prawie nie słyszalnie
-Co?-chyba mnie nie usłyszał
-Mówię żebyś zadzwonił po koncercie. - odpowiedziałam i wtuliłam się w niego jeszcze bardziej.
- Blanka wszystko dobrze?-spytał z troska w glosie i spojrzał mi prosto w oczy
- Tak, tylko będzie mi cie... - chciałam mu to powiedzieć ale wygłupiłabym się - was brakować - dodałam po chwili.
- Tak mi Ciebie tez - uśmiechnął się szeroko i jeszcze raz przytulił
- Dobra mam wszystko możemy już jechać!- krzyknął Wrzosek podchodząc do nas.
-Będę tęsknic za wami, trzymajcie się pocałował w policzek mnie i Sarę która stała już obok nas. Wrzosek zrobił to samo po czym skierowali się w stronę busa.
- Cześć! - pomachałam im ostatni raz i patrzałam jak odjeżdżają.
***
Wczoraj wrócił mój brat, mocno go wyściskałam,bo tak dawano się z nim nie widziałam. Od razu zaczęliśmy omawiać nasz wyjazd. Jedziemy do Bułgarii, jeszcze nie wiadomo czy Bartek z Olgą też ale reszta raczej na pewno. Dawid pojechał dwa dni temu, bardzo za nim tęsknie ale muszę jakoś to ukrywać. Sara chyba to zauważyła, więc stara się odwrócić moją uwagę.. dlatego powiedziała że zabiera mnie dzisiaj do klubu na dobrą imprezę.
Wczoraj wrócił mój brat, mocno go wyściskałam,bo tak dawano się z nim nie widziałam. Od razu zaczęliśmy omawiać nasz wyjazd. Jedziemy do Bułgarii, jeszcze nie wiadomo czy Bartek z Olgą też ale reszta raczej na pewno. Dawid pojechał dwa dni temu, bardzo za nim tęsknie ale muszę jakoś to ukrywać. Sara chyba to zauważyła, więc stara się odwrócić moją uwagę.. dlatego powiedziała że zabiera mnie dzisiaj do klubu na dobrą imprezę.
0 19 stałam już wyszykowana i czekałam aż moja przyjaciółka ubierze buty.
-Dobra, jestem gotowa!-uśmiechnęła się.
-Wychodzimy -krzyknęłam
Chciałyśmy też zabrać Olgę ale oba była zbyt zmęczona..
15min później byłyśmy już w klubie, dosyć długo mieszkam w Warszawie ale tego miejsca jeszcze nie znałam.
Zaraz wbiegłyśmy na parkiet, jesteśmy typami dziewczyn które lubią imprezować i dobrze się bawić, w sumie to trochę nas połączyło.
Po 20 minutach musiałyśmy trochę odpocząć więc siadłyśmy przy jakimś wolnym stoliku.
-Hej dziewczyny -podeszli do nas jacyś kolesie
-hej-odpowiedziałyśmy równo
-Idziecie zatańczyć?
Spojrzałyśmy się na siebie,bez słowa wstałyśmy i ruszyłyśmy w stronę tańczących ludzi.
Na parkiecie bawiłyśmy i wygłupialiśmy się bardzo długo. Ale tylko z Miłoszem bo ten drugi chłopak który nam się nie przestawił gdzieś zniknął.
Postanowiliśmy siąść w końcu, wiec zmęczeni szliśmy w strunę stolików.
- Janjaa! -krzyknęła Sara i pociągnęła nas w stronę jakiejś kobiety
-Cześć kochanie -pocałowała ja w policzek
-To jest Blanka a to Miłosz-wskazała na nas
-Cześć, siemka- powiedzieliśmy milo
-Hej-odpowiedziała usmiechajac się
-Janja to przyjaciółka Dawida z "Tańca z gwiazdami" -oznajmiła
-Kto to Dawid?-zdziwił się chłopak
-Dawid Kwiatkowski, nasz przyjaciel-powiedziałam
-aaa-zrobił dziwną minę
Nie wiem o co mu chodziło.. nie musi lubić Kwiata ale szacunek mu się należny!
______________________________
KOMENTUJCIE
-Dobra, jestem gotowa!-uśmiechnęła się.
-Wychodzimy -krzyknęłam
Chciałyśmy też zabrać Olgę ale oba była zbyt zmęczona..
15min później byłyśmy już w klubie, dosyć długo mieszkam w Warszawie ale tego miejsca jeszcze nie znałam.
Zaraz wbiegłyśmy na parkiet, jesteśmy typami dziewczyn które lubią imprezować i dobrze się bawić, w sumie to trochę nas połączyło.
Po 20 minutach musiałyśmy trochę odpocząć więc siadłyśmy przy jakimś wolnym stoliku.
-Hej dziewczyny -podeszli do nas jacyś kolesie
-hej-odpowiedziałyśmy równo
-Idziecie zatańczyć?
Spojrzałyśmy się na siebie,bez słowa wstałyśmy i ruszyłyśmy w stronę tańczących ludzi.
Na parkiecie bawiłyśmy i wygłupialiśmy się bardzo długo. Ale tylko z Miłoszem bo ten drugi chłopak który nam się nie przestawił gdzieś zniknął.
Postanowiliśmy siąść w końcu, wiec zmęczeni szliśmy w strunę stolików.
- Janjaa! -krzyknęła Sara i pociągnęła nas w stronę jakiejś kobiety
-Cześć kochanie -pocałowała ja w policzek
-To jest Blanka a to Miłosz-wskazała na nas
-Cześć, siemka- powiedzieliśmy milo
-Hej-odpowiedziała usmiechajac się
-Janja to przyjaciółka Dawida z "Tańca z gwiazdami" -oznajmiła
-Kto to Dawid?-zdziwił się chłopak
-Dawid Kwiatkowski, nasz przyjaciel-powiedziałam
-aaa-zrobił dziwną minę
Nie wiem o co mu chodziło.. nie musi lubić Kwiata ale szacunek mu się należny!
______________________________
KOMENTUJCIE
Dawaj następny ♥ super ♥
OdpowiedzUsuń