PRZECZYTAJCIE POD ROZDZIAŁEM ! <3 / Miłego czytania :*
_________________________________________________
Dziś już koniec roku szkolnego, więc zaraz idę odebrać świadectwo i mogę zaczynać wakacje. Kwiat przyjedzie jutro rano, a w niedziele wylatujemy do Bułgarii na cały tydzień. Ja, Kwiatkowski, Pilewicz, Wrzosek, Bartek, Olga, Sara, Deny, Karla, Głuszko i Michniewicz . Duża paczka, ale czym więcej ludzi tym lepsza zabawa.
_________________________________________________
Dziś już koniec roku szkolnego, więc zaraz idę odebrać świadectwo i mogę zaczynać wakacje. Kwiat przyjedzie jutro rano, a w niedziele wylatujemy do Bułgarii na cały tydzień. Ja, Kwiatkowski, Pilewicz, Wrzosek, Bartek, Olga, Sara, Deny, Karla, Głuszko i Michniewicz . Duża paczka, ale czym więcej ludzi tym lepsza zabawa.
Ubrałam się i wyszłam z domu, na dworze było bardzo ciepło więc przerzuciłam kurtkę przez rękę, po czym kierowałam się w stronę budynku mojej szkoły. Tam jak zawsze apel który zakończył rok szkolny. Gdy wszystko się skończyło wyszliśmy na zewnątrz. Pożegnałam się z moją klasą, i ze świadectwem, które jak co roku miało czerwony pasek wróciłam do domu.
***
-Moje misie- krzyknęła Sara gdy zobaczył wysiadające dziewczyny z czerwonego busa, którym przyjechał team. Razem z nią podbiegłam do nich i mocno się przytuliłyśmy.
-A z nami to się nikt nie przywita.. -krzyknął Daniel
-Nie mów tak-podeszłam do niego i również mocno się wtuliłam.
Jak wszyscy się przywitaliśmy, weszliśmy do domu Dawida, w którym omawialiśmy dokładnie o której mamy być na lotnisku. To już jutro.. tak szybko. Nie mogę się doczekać.
***
- Otwórzcie te drzwi to nie jest śmieszne! - krzyczałam już dobre 10 minut jedno i to samo.
Tak, jesteśmy razem z Rudym zamknięci w łazience. Nie mam pojęcia jak oni to zrobili przecież zamykanie jest od środka.
- Ej dalej otwierać ! Jeść mi się chce ! - krzyknął Deny
-Moje misie- krzyknęła Sara gdy zobaczył wysiadające dziewczyny z czerwonego busa, którym przyjechał team. Razem z nią podbiegłam do nich i mocno się przytuliłyśmy.
-A z nami to się nikt nie przywita.. -krzyknął Daniel
-Nie mów tak-podeszłam do niego i również mocno się wtuliłam.
Jak wszyscy się przywitaliśmy, weszliśmy do domu Dawida, w którym omawialiśmy dokładnie o której mamy być na lotnisku. To już jutro.. tak szybko. Nie mogę się doczekać.
***
- Otwórzcie te drzwi to nie jest śmieszne! - krzyczałam już dobre 10 minut jedno i to samo.
Tak, jesteśmy razem z Rudym zamknięci w łazience. Nie mam pojęcia jak oni to zrobili przecież zamykanie jest od środka.
- Ej dalej otwierać ! Jeść mi się chce ! - krzyknął Deny
Poddałam się i usiadłam na podłodze z telefonem w reku.
- Denuś daj spokój oni i tak nic nie zrobią. Zachce im się do łazienki to otworzą. - powiedziałam patrząc się w telefon.
Chłopak mnie posłuchał i położył się w wannie.
- Wejdź na Facebooka i zobacz czy ktoś z nich jest
Zrobiłam tak jak mi rozkazał.
- Kwiat
- Napisz coś do niego.
Myślałam chwile nad tym co mogę mu napisać żeby otworzył te drzwi.
Do Dawid Kwiatkowski:
Witam księcia,rusz dupę i otwórz te drzwi!
Nie musiałam długo czekać na odpowiedz.
Od Dawid Kwiatkowski:
- Też Cię kocham księżniczko.
Pobędziecie trochę z Denym to możne coś będzie.
- Ja z nim nie umiem pisać - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka który patrzał się w sufit łazienki
- Daj ja to zrobię
Podałam mu telefon i czekałam aż coś się stanie.
- Co napisałeś?
Chłopak podał mi telefon a ja od razu zaczęłam czytać wiadomość
Do Dawid Kwiatkowski:
- Otwórz drzwi to będę sprzątać Ci pokój i spełniać każdą twoja zachciankę :*
-Nigdy!-warknęłam
W mgnieniu oka, drzwi od łazienki się otworzyły.
-Każdą?-poruszał śmiesznie w górę i w dół brwiami z miną gwałciciela.
Popatrzałam wściekła na Rudego który już nie wytrzymywał ze śmiechu. Na szczęście wyszedł z tej nieszczęsnej łazienki.
-Tak-wycedziłam
Kwiatkowski przybliżył twarz do mojego ucha i chwile chyba zastawiał się co powiedzieć.
-A więc.. co najmniej raz w tygodniu ruchanko bo jak nie to sprzątasz mi całe mieszkanie na picuś glancuś-mówił szeptem
-Cooo?-krzyknęłam po czym oddaliłam się od niego.
-Żartuje, po prostu bądź - powiedział spokojnie i przytulił się do mnie
-Na pewno tylko to?
-Tak, to wystarczy.
Jej zrobił się taki słodki, że nie mogłam się oderwać z jego uścisku.
Po kilku minutach wyszliśmy z pomieszczenia do salonu, gdzie wszyscy już się zbierali.
-Jedziemy już Blanka-powiedział Bartek
-Oki, to widzimy się jutro na lotnisku,paa - pomachałam im i wyszłam z mieszkania
*Oczami Dawida*
Właśnie jestem w drodze na lotnisko,gdzie wyruszamy na najlepsze wakacje!
Mam nadzieje,ze prześpię cały lot.
- Denuś daj spokój oni i tak nic nie zrobią. Zachce im się do łazienki to otworzą. - powiedziałam patrząc się w telefon.
Chłopak mnie posłuchał i położył się w wannie.
- Wejdź na Facebooka i zobacz czy ktoś z nich jest
Zrobiłam tak jak mi rozkazał.
- Kwiat
- Napisz coś do niego.
Myślałam chwile nad tym co mogę mu napisać żeby otworzył te drzwi.
Do Dawid Kwiatkowski:
Witam księcia,rusz dupę i otwórz te drzwi!
Nie musiałam długo czekać na odpowiedz.
Od Dawid Kwiatkowski:
- Też Cię kocham księżniczko.
Pobędziecie trochę z Denym to możne coś będzie.
- Ja z nim nie umiem pisać - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka który patrzał się w sufit łazienki
- Daj ja to zrobię
Podałam mu telefon i czekałam aż coś się stanie.
- Co napisałeś?
Chłopak podał mi telefon a ja od razu zaczęłam czytać wiadomość
Do Dawid Kwiatkowski:
- Otwórz drzwi to będę sprzątać Ci pokój i spełniać każdą twoja zachciankę :*
-Nigdy!-warknęłam
W mgnieniu oka, drzwi od łazienki się otworzyły.
-Każdą?-poruszał śmiesznie w górę i w dół brwiami z miną gwałciciela.
Popatrzałam wściekła na Rudego który już nie wytrzymywał ze śmiechu. Na szczęście wyszedł z tej nieszczęsnej łazienki.
-Tak-wycedziłam
Kwiatkowski przybliżył twarz do mojego ucha i chwile chyba zastawiał się co powiedzieć.
-A więc.. co najmniej raz w tygodniu ruchanko bo jak nie to sprzątasz mi całe mieszkanie na picuś glancuś-mówił szeptem
-Cooo?-krzyknęłam po czym oddaliłam się od niego.
-Żartuje, po prostu bądź - powiedział spokojnie i przytulił się do mnie
-Na pewno tylko to?
-Tak, to wystarczy.
Jej zrobił się taki słodki, że nie mogłam się oderwać z jego uścisku.
Po kilku minutach wyszliśmy z pomieszczenia do salonu, gdzie wszyscy już się zbierali.
-Jedziemy już Blanka-powiedział Bartek
-Oki, to widzimy się jutro na lotnisku,paa - pomachałam im i wyszłam z mieszkania
*Oczami Dawida*
Właśnie jestem w drodze na lotnisko,gdzie wyruszamy na najlepsze wakacje!
Mam nadzieje,ze prześpię cały lot.
Zapłaciliśmy za taksówkę i szliśmy już do środka kiedy nagle dostałem sms.
Od Blanczikson❤:
Gdzie wy kurwa jesteście? Nie umiecie normalnie dojechać? Spóźnimy się!
Po przeczytaniu tego sms,uśmiechnąłem się tak szeroko,ze aż zabolała mnie buzia. Chciałem odpisać ale Sara szarpnęła mnie za ramie i pokazała palce nasza grupę.
Schowałem telefon do kieszeni i ruszyłem w ich stronę.
- Tutaj jestem skarbie! - powiedziałem na ucho do Blanki i przytuliłem ja od tylu
- No nareszcie książę przyjechał! Idziemy na odprawę! - powiedziała oschle i odeszła razem z dziewczynami
- A jej co? - spytałem Bartka
- Nie wiem,ale mega się wkurwiła
Przeszliśmy bez problemu przez bramki i właśnie zajmowaliśmy miejsca w samolocie.
- Tu są wolne! Znaczy możemy? - spytałem jakiegoś chłopaka,wydawał się na miłego.
- Jasne! - o i jeszcze Polak!
- Ja tam siedzę Kwiat! - powiedziała zła Blanka i zajęła miejsce kolo tego chłopaka.
- No dobra ale ja siedzę tutaj- wskazem na miejsce kolo dziewczyny,ona jednak uśmiechnęła się lekko do mnie i szukała czegoś w torebce.
Zająłem miejsce miejsce i nie moglem wytrzymać wiercenia się dziewczyny
- Młoda usiądziesz w końcu czy nie?
- Nie wygodnie tutaj-odpowiedziała
- To się połóż,ale daj mi spać!
Chyba nie przemyślałem tego co powiedziałem,bo po chwili Blanka była oparta głową o moje ramie.
- Teraz mi jest nie wygodnie- odpowiedziałem i podniosłem lekko dziewczynę po czym zabrałem rękę i położyłem na jej tali.
-Idealnie-wymamrotała cicho
Porozmawiałem jeszcze chwile z cala paczka po czym usnąłem
*Oczami Blanki*
Obudziłam się,powoli zdjęłam rękę Dawida z mojego ciała i usiadłam delikatnie na fotelu. Chłopak ocknął się lekko,spojrzał na mnie zaspany i uśmiechnął się po czym położył głowę na moim ramieniu i usnął.
Spojrzałam w prawa stronę i ujrzałam przepiękne widoki. Po chwili zauważyłam że przygląda mi się ten chłopak który siedzi obok mnie. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się lekko
- Cześć,Blanka jestem! - przedstawiłam się i podałam mu rękę.
- Alan - uścisnął moja rękę i uśmiechnął się.
Gadałam z Alanem dłuższy czas i chyba przez to obudził się Kwiatkowski.
- No nareszcie boli mnie ramie przez Ciebie - odpowiedziałam i spojrzałam na chłopaka który chyba nie był zadowolony z tego ze został obudzony
- Trudno,idę spać dalej,dobranoc księżniczko - pocałował mnie w policzek i znowu położył głowę na moim ramieniu a swoja rękę na moim brzuchu
- Co za len - westchnęłam ciężko
- Twój chłopak? - spytał Alan
- Kwiat? Nieee! Jest moim najlepszym przyjacielem jakiego mogłam mieć- odpowiedziałam patrząc się na śpiącego już Dawida
- Miłość buduje się na przyjaźni- odparł chłopak.
Już nic nie odpowiedziałam tylko wpatrywałam się w twarz Kwiata.
***
Podroż minęła bardzo przyjemnie.
Ale okazało się,ze chłopacy nie wiedza gdzie mamy hotel,siedzimy właśnie na chodniku i czekamy aż Igor lub Wrzosek znajda go.
- Już? - spytała Sara
- Tak! Mam go!- krzyknął Wrzosek
Nagle wszyscy wstali i byli gotowi do drogi. Zatrzymaliśmy dwie taxi i pojechaliśmy do hotelu.
Od Blanczikson❤:
Gdzie wy kurwa jesteście? Nie umiecie normalnie dojechać? Spóźnimy się!
Po przeczytaniu tego sms,uśmiechnąłem się tak szeroko,ze aż zabolała mnie buzia. Chciałem odpisać ale Sara szarpnęła mnie za ramie i pokazała palce nasza grupę.
Schowałem telefon do kieszeni i ruszyłem w ich stronę.
- Tutaj jestem skarbie! - powiedziałem na ucho do Blanki i przytuliłem ja od tylu
- No nareszcie książę przyjechał! Idziemy na odprawę! - powiedziała oschle i odeszła razem z dziewczynami
- A jej co? - spytałem Bartka
- Nie wiem,ale mega się wkurwiła
Przeszliśmy bez problemu przez bramki i właśnie zajmowaliśmy miejsca w samolocie.
- Tu są wolne! Znaczy możemy? - spytałem jakiegoś chłopaka,wydawał się na miłego.
- Jasne! - o i jeszcze Polak!
- Ja tam siedzę Kwiat! - powiedziała zła Blanka i zajęła miejsce kolo tego chłopaka.
- No dobra ale ja siedzę tutaj- wskazem na miejsce kolo dziewczyny,ona jednak uśmiechnęła się lekko do mnie i szukała czegoś w torebce.
Zająłem miejsce miejsce i nie moglem wytrzymać wiercenia się dziewczyny
- Młoda usiądziesz w końcu czy nie?
- Nie wygodnie tutaj-odpowiedziała
- To się połóż,ale daj mi spać!
Chyba nie przemyślałem tego co powiedziałem,bo po chwili Blanka była oparta głową o moje ramie.
- Teraz mi jest nie wygodnie- odpowiedziałem i podniosłem lekko dziewczynę po czym zabrałem rękę i położyłem na jej tali.
-Idealnie-wymamrotała cicho
Porozmawiałem jeszcze chwile z cala paczka po czym usnąłem
*Oczami Blanki*
Obudziłam się,powoli zdjęłam rękę Dawida z mojego ciała i usiadłam delikatnie na fotelu. Chłopak ocknął się lekko,spojrzał na mnie zaspany i uśmiechnął się po czym położył głowę na moim ramieniu i usnął.
Spojrzałam w prawa stronę i ujrzałam przepiękne widoki. Po chwili zauważyłam że przygląda mi się ten chłopak który siedzi obok mnie. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się lekko
- Cześć,Blanka jestem! - przedstawiłam się i podałam mu rękę.
- Alan - uścisnął moja rękę i uśmiechnął się.
Gadałam z Alanem dłuższy czas i chyba przez to obudził się Kwiatkowski.
- No nareszcie boli mnie ramie przez Ciebie - odpowiedziałam i spojrzałam na chłopaka który chyba nie był zadowolony z tego ze został obudzony
- Trudno,idę spać dalej,dobranoc księżniczko - pocałował mnie w policzek i znowu położył głowę na moim ramieniu a swoja rękę na moim brzuchu
- Co za len - westchnęłam ciężko
- Twój chłopak? - spytał Alan
- Kwiat? Nieee! Jest moim najlepszym przyjacielem jakiego mogłam mieć- odpowiedziałam patrząc się na śpiącego już Dawida
- Miłość buduje się na przyjaźni- odparł chłopak.
Już nic nie odpowiedziałam tylko wpatrywałam się w twarz Kwiata.
***
Podroż minęła bardzo przyjemnie.
Ale okazało się,ze chłopacy nie wiedza gdzie mamy hotel,siedzimy właśnie na chodniku i czekamy aż Igor lub Wrzosek znajda go.
- Już? - spytała Sara
- Tak! Mam go!- krzyknął Wrzosek
Nagle wszyscy wstali i byli gotowi do drogi. Zatrzymaliśmy dwie taxi i pojechaliśmy do hotelu.
*Oczami Bartka*
To nasze już drugie wakacje, tym razem będę musiał się chronić jakoś przed słońcem..
W drodze do Bułgarii poznaliśmy Alana, spoko ziomek z niego. Miał hotel dwie ulice dalej więc blisko nas. Będziemy mogli razem imprezować.
Weszliśmy do recepcji, nasi przyjaciele, jak i Blanka nie wiedzieli, że jestem już od tygodnia z Olgą.
-Ja z Olgą chcemy osobny pokój!-powiedziałem gdy Igor mówił coś do recepcjonistki.
-Oooo, my o czymś nie wiemy?-odezwała się Michniewicz
-Już wiecie-pocałowałem Olgę w policzek i objąłem jedną ręką w pasie.
Ja z Olgą mieliśmy osobny pokój a oni byli rozdzieleni na dwa pokoje. W jednym chłopacy a w jednym dziewczyny.
To nasze już drugie wakacje, tym razem będę musiał się chronić jakoś przed słońcem..
W drodze do Bułgarii poznaliśmy Alana, spoko ziomek z niego. Miał hotel dwie ulice dalej więc blisko nas. Będziemy mogli razem imprezować.
Weszliśmy do recepcji, nasi przyjaciele, jak i Blanka nie wiedzieli, że jestem już od tygodnia z Olgą.
-Ja z Olgą chcemy osobny pokój!-powiedziałem gdy Igor mówił coś do recepcjonistki.
-Oooo, my o czymś nie wiemy?-odezwała się Michniewicz
-Już wiecie-pocałowałem Olgę w policzek i objąłem jedną ręką w pasie.
Ja z Olgą mieliśmy osobny pokój a oni byli rozdzieleni na dwa pokoje. W jednym chłopacy a w jednym dziewczyny.
*Oczami Karoliny*
Każda z nas wybrała sobie łóżko na które zaraz potem się rzuciła. Byłyśmy padnięte ale te widoki za oknem nie dawały nam spokoju.
-A może idziemy..-chciałam coś powiedzieć ale przerwali mi chłopacy którzy wbiegli do naszego pokoju z ręcznikami i zaczęli nas dusić.
-Powaliło was?-krzyknęłam
-Od dziś przez cały tydzień będziemy was tak budzić-Deny zrobił szyderczy uśmiech.
-Idziemy na plaże?-zawołał Dawid, cieszył się jak małe dziecko stojąc przy oknie.
-Jasne, tylko najpierw możne coś zjemy? -wstałam z łóżka
-Oo tak, racja!
Każda z nas wybrała sobie łóżko na które zaraz potem się rzuciła. Byłyśmy padnięte ale te widoki za oknem nie dawały nam spokoju.
-A może idziemy..-chciałam coś powiedzieć ale przerwali mi chłopacy którzy wbiegli do naszego pokoju z ręcznikami i zaczęli nas dusić.
-Powaliło was?-krzyknęłam
-Od dziś przez cały tydzień będziemy was tak budzić-Deny zrobił szyderczy uśmiech.
-Idziemy na plaże?-zawołał Dawid, cieszył się jak małe dziecko stojąc przy oknie.
-Jasne, tylko najpierw możne coś zjemy? -wstałam z łóżka
-Oo tak, racja!
***
Właśnie szykowałyśmy się na imprezę, chyba codziennie będziemy chodzić do klubów, ten tydzień musimy wykorzystać na 100%
*Oczami Blanki*
Leżałam na łóżku i czekałam aż dziewczyny zwolnią mi łazienkę ale to chyba jest nierealne. Zamknęłam na chwile oczy i myślałam o rozmowie z Alanem,nagle poczułam ze ktoś na mnie usiadł,otworzyłam niechętnie oczy i zobaczyłam Rudego
- A ty nie idziesz?- spytał smutny
- No idę ale laski mi łazienkę zajęły nie mam jak się wykapać a w tym nie pójdę.
Aktualnie byłam ubrana w ogrodniczki i białą bluzkę.
- U nas jest wolna łazienka możesz iść tam
- Na pewno?
- No jasne,bierz ciuchy i chodź!
Zabrałam wszystko co byli mi potrzebne i poszłam z Denym do ich pokoju.
- Jaki tu syf - stwierdziłam jak weszłam
- Taaa,szukaliśmy ciuchów - odpowiedział Wrzosek
- A ty co tu robisz? Nie idziesz? Chyba sobie żartujesz! Już szykuj się! - powiedział szybko Dawid który właśnie wyszedł z łazienki
- Chce się wyszykować ale każda łazienka jest zajęta
- Już masz wolna, może Ci pomoc w czymś? - zapytał z mina pedofila i usiadł na fotelu
Weszłam do łazienki,przejrzałam się w lustrze i w sumie nie wyglądałam jakoś tragicznie ale jednak. Wzięłam prysznic,wysuszyłam włosy i pomalowałam się trochę mocniej niż zwykle. Stałam w samej bieliźnie i myłam zęby ale nagle drzwi od łazienki się otworzyły a do pomieszczenia wszedł Dawid. Zrobiłam dziwna minę na niego a on się tylko uśmiechnął
- Szykuj się szykuj ja tylko na chwile muszę umyć zęby i ułożyć włosy.
-Puka się!
-Oj, już dobrze.-sięgnął po szczoteczkę
Właśnie szykowałyśmy się na imprezę, chyba codziennie będziemy chodzić do klubów, ten tydzień musimy wykorzystać na 100%
*Oczami Blanki*
Leżałam na łóżku i czekałam aż dziewczyny zwolnią mi łazienkę ale to chyba jest nierealne. Zamknęłam na chwile oczy i myślałam o rozmowie z Alanem,nagle poczułam ze ktoś na mnie usiadł,otworzyłam niechętnie oczy i zobaczyłam Rudego
- A ty nie idziesz?- spytał smutny
- No idę ale laski mi łazienkę zajęły nie mam jak się wykapać a w tym nie pójdę.
Aktualnie byłam ubrana w ogrodniczki i białą bluzkę.
- U nas jest wolna łazienka możesz iść tam
- Na pewno?
- No jasne,bierz ciuchy i chodź!
Zabrałam wszystko co byli mi potrzebne i poszłam z Denym do ich pokoju.
- Jaki tu syf - stwierdziłam jak weszłam
- Taaa,szukaliśmy ciuchów - odpowiedział Wrzosek
- A ty co tu robisz? Nie idziesz? Chyba sobie żartujesz! Już szykuj się! - powiedział szybko Dawid który właśnie wyszedł z łazienki
- Chce się wyszykować ale każda łazienka jest zajęta
- Już masz wolna, może Ci pomoc w czymś? - zapytał z mina pedofila i usiadł na fotelu
Weszłam do łazienki,przejrzałam się w lustrze i w sumie nie wyglądałam jakoś tragicznie ale jednak. Wzięłam prysznic,wysuszyłam włosy i pomalowałam się trochę mocniej niż zwykle. Stałam w samej bieliźnie i myłam zęby ale nagle drzwi od łazienki się otworzyły a do pomieszczenia wszedł Dawid. Zrobiłam dziwna minę na niego a on się tylko uśmiechnął
- Szykuj się szykuj ja tylko na chwile muszę umyć zęby i ułożyć włosy.
-Puka się!
-Oj, już dobrze.-sięgnął po szczoteczkę
***
Połowa alohy już jest narąbana jak sto koni, pierwsza impreza a oni już na zgonie.
-Idziemy zatańczyć-spytał Alan po chwili ciszy
-Jasne, chodź -uśmiechnęłam się i wstałam od stolika
Zatańczyliśmy do kilku piosenek po czym znowu siedliśmy
-A ze mną nie zatańczysz?-spytał smutnym głosem Pilewicz
Nic nie odpowiedziałam tylko pociągnęłam go w tłum tańczących ludzi.
Igor stanął za mną i złapał mnie w tali, chcąc uniknąć niekomfortowej sytuacji jednym ruchem obróciłam się przodem do niego i zaczęłam tańczyć.
*Oczami Dawida*
Igor tańczył z Blanką już od dobrych 20 minut. Idę go zmienić, nie mam ochoty patrzeć jak on ją dotyka.
Igor tańczył z Blanką już od dobrych 20 minut. Idę go zmienić, nie mam ochoty patrzeć jak on ją dotyka.
Wziąłem Olgę do tańca i chwile później zawołałem że odbijamy.
-Specjalnie to zrobiłeś?-usłyszałem głos dziewczyny
-Ale co?
-Ty wiesz co.!. przecież on mi nic nie robi, chciał tylko zatańczyć
-Ale..
-Nie ma żadnego ale ..
Wkurzyłem się, wyszedłem na dwór żeby trochę ochłonąć.
-Kwiat, co jest?-usłyszałem głos Karli
-Nic-burknąłem
-Przecież widzę
____________________________________________
Jeszcze dziś powstanie ankieta. Bardzo byśmy chciały żebyście wzięli w niej udział!!
Jeśli jesteście na telefonach i nie umiecie wejść na ankietę to napiszcie w kom komentarzach co sądzicie o tym blogu. Bo właśnie takie pytanie tam zadałyśmy. Nie oczekujemy od Was wiele <3 Dzięki za przeczytanie / M&D
-Specjalnie to zrobiłeś?-usłyszałem głos dziewczyny
-Ale co?
-Ty wiesz co.!. przecież on mi nic nie robi, chciał tylko zatańczyć
-Ale..
-Nie ma żadnego ale ..
Wkurzyłem się, wyszedłem na dwór żeby trochę ochłonąć.
-Kwiat, co jest?-usłyszałem głos Karli
-Nic-burknąłem
-Przecież widzę
____________________________________________
Jeszcze dziś powstanie ankieta. Bardzo byśmy chciały żebyście wzięli w niej udział!!
Jeśli jesteście na telefonach i nie umiecie wejść na ankietę to napiszcie w kom komentarzach co sądzicie o tym blogu. Bo właśnie takie pytanie tam zadałyśmy. Nie oczekujemy od Was wiele <3 Dzięki za przeczytanie / M&D
Cudny, czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń